Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Pani w Zielonej Sukni

8 lata 3 tygodni temu #789

  • darekpionki
  • darekpionki Avatar
  • Offline
  • Rycerz Narnijski
  • Posty: 140
  • Oklaski: 0
Po wypowiedzi Edmunda wpad?o mi co? do g?owy. Podobnie by?o (cho? pami?tam to jak przez mg??) w ksi??ce Chestertona pt. ,,?ywy cz?owiek". By? m??czyzna i kobieta, która nazwiska bra?a od kolorów sukni i zwodzi?a go przez pewien czas. Gdy ju? prawda wysz?a na jaw, pojawiali si? w innych miejscach i robili znowu to samo, tylko ?e w innej sukni ona by?a. By?a to ta sama kobieta, zmieniaj?ca nazwiska i garderob? (jakie to g?upie co napisa?em, ale jako? mi tak wpad?o do g?owy po wypowiedzi Edmunda i poczu?em, ?e musz? napisa?, nie zlinczujcie mnie tylko xD).
"Widziałeś takiego, co mądry w swych oczach? Więcej nadziei w głupim niż w takim"
(Prz 26:12, Biblia Tysiąclecia)
<!-- m --><a class="postlink" href="www.czadowatablica.pl/">www.czadowatablica.pl/</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

8 lata 3 tygodni temu #798

  • Szasta
  • Szasta Avatar
  • Offline
  • Obrońca Kamiennego Stołu
  • Posty: 65
  • Oklaski: 0
z tego co kojarze,z lektury "Zaskoczonego rado?ci? " twórczo?? Chestertona by?a Lewisowi bliska. Wi?c mo?e w???nie z tego utworu wzi?? pomys? na wszelkie wcielenia Jadis. Czemu by nie ?
„Dla człowieka niedojrzałego znamienne jest, że pragnie on wzniośle umrzeć za jakąś sprawę; dla dojrzałego natomiast - że pragnie skromnie dla niej żyć.” J.D. Salinger "Buszujący w zbożu"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

8 lata 3 tygodni temu #802

  • NapoleonAwatar
  • NapoleonAwatar Avatar
  • Offline
  • Książe Samotnych Wysp
  • Posty: 733
  • Oklaski: 0
Wypowied? Edmunda te? przechyla szal? na stron? teorii powrotu Jadis. Zmieni?a ulubiony kolor, zmieni?a sposób uwodzenia ale ci?gle i mia?a tendencj? do ubierania si? jednolicie i mia?a tendencj? do uwodzenia ludzi, którzy jej byli potrzebni by zapanowa? nad Narni?.
[i:cfso1i7e][b:cfso1i7e]Kot jest najlepszym anarchistą.[/b:cfso1i7e][/i:cfso1i7e]

Ernest Hemingway
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

8 lata 3 tygodni temu #848

  • Koriakin
  • Koriakin Avatar
  • Offline
  • Lord Wielki Kanclerz
  • Posty: 135
  • Oklaski: 0
Poniewa? temat si? rozgrza?, wprowadzi?em do niego ankiet? i ciekaw jestem jej wyników ;)
"...Utulie'n aure! Aiya Eldalie ar Atanatari, utulie'n Aure! Auta i lome!"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

8 lata 2 tygodni temu #852

  • Edmund Pevensie
  • Edmund Pevensie Avatar
  • Offline
  • Lord Narnijski
  • Posty: 459
  • Oklaski: 0
A ja si? przekona?em na "tak" <!-- s:-P --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_razz.gif" alt=":-P" title="" /><!-- s:-P --> Bo te same argumenty, które sam przytoczy?em da?y mi do my?lenia.
Lubię, kiedy się wiją.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

8 lata 2 tygodni temu #864

  • NapoleonAwatar
  • NapoleonAwatar Avatar
  • Offline
  • Książe Samotnych Wysp
  • Posty: 733
  • Oklaski: 0
Bezwzgl?dnie tak.
W zwi?zku z tym, ?e nadal uwa?am, ?e to ta sama osoba.
A tak?e z tym, ?e Tilda to ?wietna aktorka w szczególnosci do grania ról czarnych charakterów (wiem, ?e to wra?enie tylko z Opowie?ci ale tak po prostu my?l? :P).
[i:cfso1i7e][b:cfso1i7e]Kot jest najlepszym anarchistą.[/b:cfso1i7e][/i:cfso1i7e]

Ernest Hemingway
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

8 lata 2 tygodni temu #908

  • Turms
  • Turms Avatar
  • Offline
  • Doradca Króla
  • Posty: 217
  • Oklaski: 0
Ja si? wtr?c? w dyskusj? ale tylko po to ?eby utr?ci? teori?, ?e Pani w Zielonej Sukni mo?e by? siostr? Jadis. Otó? w Siostrze?cu Czarodzieja Jadis opowiada Digoremu i Poli co spowodowa?o upadek Charnu. Stosowny fragment
(...) — To z winy mojej siostry — mówi?a dalej kró­lowa. — To ona przywiod?a mnie do tego. Niech prze­kle?stwo wszystkich Pot?g ?ciga j? na wieki! W ka?­dej chwili by?am gotowa do zawarcia pokoju, tak, do pokoju i do oszcz?dzenia jej ?ycia, pod warunkiem, ?e odda mi tron. Ale ona nie chcia?a. To jej duma zniszczy?a ten ?wiat. Nawet wówczas, gdy zacz??a si? wojna, obie strony przyrzek?y uroczy?cie, ?e nie b?d? u?ywa?y magii. Lecz gdy ona z?ama?a przyrzeczenie, có? mi pozosta?o? G?upia! Jak gdyby nie wiedzia?a, ?e moja pot?ga magiczna jest wi?ksza! Wiedzia?a na­wet to, ?e znam tajemnic? ?a?osnego S?owa. Czy?by si? spodziewa?a., sama zawsze mia?a s?ab? wol?... ?e go nie u?yj??
— Co to by?o? — zapyta? Digory.
— To by?a najwi?ksza ze wszystkich tajemnic. Od dawien dawna wszyscy wielcy królowie naszej rasy wiedzieli, ?e istnieje pewne s?owo, które, wypowiedziane z odpowiednimi obrz?dami, zniszczy ca?y ?wiat prócz osoby, która je wypowie. Ale nasi staro?ytni królowie byli s?abi i l?kliwi. Zobowi?zali siebie i wszystkich, którzy po nich przyjd?, do z?o?enia przysi?gi, ?e nigdy nie b?d? poszukiwa? tego s?owa. A ja pozna?am to s?owo w tajemnym miejscu, cho? zap?aci?am za to stra­szliw? cen?. Nigdy bym go nie wypowiedzia?a, gdyby ona mnie do tego nie zmusi?a. Walczy?am i walczy­?am, aby pokona? j? w inny sposób. Przela?am morze krwi moich wojowników...
— Potwór! — mrukn??a Pola.
— ...a ostatnia wielka bitwa trwa?a przez trzy dni, tutaj, w Chamie. Przez trzy dni patrzy?am na to z te­go oto miejsca. I nie u?y?am swojej pot?gi dopóty, dopóki nie pad? ostatni z moich ?o?nierzy, a ta prze­kl?ta kobieta, moja siostra, by?a ju? w po?owie scho­dów wiod?cych na taras, na czele swoich buntowni­ków. Czeka?am, a? b?dzie tak blisko, ?e zobaczymy swoje twarze. Utkwi?a we mnie swoje okropne, nik­czemne oczy i powiedzia?a: „Zwyci?stwo!” „Tak — odpowiedzia?am — zwyci?stwo, tylko ?e nie twoje”. I wtedy wypowiedzia?am ?a?osne S?owo. W chwil? pó?niej by?am jedyn? ?yw? istot? pod s?o?cem.(...)

Siostrzeniec Czarodzieja, rozdzia? 5 ?a?osne s?owo.

Wynika z niego, ?e siostra Jadis zgin??a w czasie walki o tron. W inne spekulacje si? na razie nie wdaj? <!-- s:-P --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_razz.gif" alt=":-P" title="" /><!-- s:-P --> pomy?l? jak na co? wpadn? to z pewno?ci? si? podziel? <!-- s;-) --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_wink.gif" alt=";-)" title="" /><!-- s;-) -->
[i:xy7zras6]wie es eigentlich gewesen?[/i:xy7zras6]

Leopold von Ranke
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

7 lata 11 miesiąc temu #1188

  • Akkarin
  • Akkarin Avatar
  • Offline
  • Mieszkaniec Cair Paravel
  • Posty: 85
  • Oklaski: 0
Stanowczo nie. Rozumiem, ?e jako czarownica mo?e mie? cechy podobne do Jadis, jednak podczas czytania powie?ci, nawet mi przez my?l nie przesz?o, ?e mo?e to by? ta sama osoba. Pani w Zielonej Sukni roztacza inny czar, jest o wiele mniej bezpo?rednia w swoich dzia?aniach.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

7 lata 11 miesiąc temu #1252

  • Estera
  • Estera Avatar
  • Offline
  • Książe Samotnych Wysp
  • Posty: 1846
  • Oklaski: 0
Nie nie. Mo?e s? z tego samego rodu i charakter prawie taki sam ale troch? by?o by dziwne dwie ró?ne czarownice a ta sama aktorka. <!-- s:evil: --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_evil.gif" alt=":evil:" title="" /><!-- s:evil: -->
"I'm a secret, I'm a lie
I'm weakness, I despise
I am selfish, I am brave
I'll prove to you that I'm not afraid
That I'm not afraid"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

7 lata 6 miesiąc temu #2436

  • Liliana
  • Liliana Avatar
  • Offline
  • Lord Kanclerz
  • Posty: 1986
  • Oklaski: 0
Ale... Przed Jadis, w tej sali, by?o wi?cej ludzi. Sk?d wiadomo, ?e nikt jako? nie trafi? do Charnu, jak Digory i Pola, i nie zadzwoni? w dzwon? Mo?e Jadis nie by?a jedyn? u?pion? czarownic??
Przez chwil? s?dzili, ?e sala jest pe?na ludzi - setek ludzi siedz?cych nieruchomo na wysokich tronach.(...)
Tym razem Pola pierwsza wesz?a do ?rodka. W tej sali znajdowa?o si? co?, co interesowa?o j? bardziej ni? Digory'ego: wszystkie postacie ubrane by?y w cudowne szaty. Je?li si? tylko lubi?o stroje, po prostu nie mo?na by?o si? powstrzyma?, by nie podej?? i nie obejrze? ich z bliska. Blask ich barw czyni? wn?trze tej sali - no, mo?e nie radosnym, ale w ka?dym razie bogatym i dostojnym po tych wszystkich zakurzonych i pustych wn?trzach, jakie dotychczas mijali.
Trudno mi nawet opisa? te stroje. Wszystkie postacie mia?y na sobie d?ugie szaty i korony na g?owach. Szaty by?y szkar?atne i srebrzyste, ciemnopurpurowe i soczysto zielone, wychaftowane we wspania?e ornamenty, kwiaty i dziwne zwierz?ta.

Siostrzeniec Czarodzieja rozdzia? 4 Dwon i m?otek
Przez chwil? s?dzili, ?e sala jest pe?na ludzi - setek ludzi siedz?cych nieruchomo na wysokich tronach.(...)
Tym razem Pola pierwsza wesz?a do ?rodka. W tej sali znajdowa?o si? co?, co interesowa?o j? bardziej ni? Digory'ego: wszystkie postacie ubrane by?y w cudowne szaty. Je?li si? tylko lubi?o stroje, po prostu nie mo?na by?o si? powstrzyma?, by nie podej?? i nie obejrze? ich z bliska. Blask ich barw czyni? wn?trze tej sali - no, mo?e nie radosnym, ale w ka?dym razie bogatym i dostojnym po tych wszystkich zakurzonych i pustych wn?trzach, jakie dotychczas mijali.
Trudno mi nawet opisa? te stroje. Wszystkie postacie mia?y na sobie d?ugie szaty i korony na g?owach. Szaty by?y szkar?atne i srebrzyste, ciemnopurpurowe i soczysto zielone, wychaftowane we wspania?e ornamenty, kwiaty i dziwne zwierz?ta.

Siostrzeniec Czarodzieja rozdzia? 4 Dwon i m?otek

Wiem, ?e potem zamek si? zawli? ale kto wie ?e tych ludzi nie ma gdzie? indziej? Mo?e... no nie wiem, zostali przeniesieni do innego ?wiata lub do lasu mi?dzy ?wiatami?

[ Dodano: 2011-06-29, 13:39 ]
I sorry za b??d w poprzedniej wiadomo?ci
Nie nic się nie kończy,
nie kończy się niebo,
nie kończy się ziemia, nie kończą się drogi, lasy i morza.
Dlatego idź przed siebie,
licz powoli kroki

Julian Kornhauser
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

7 lata 6 miesiąc temu #2442

  • Turms
  • Turms Avatar
  • Offline
  • Doradca Króla
  • Posty: 217
  • Oklaski: 0
W sali nie by?o wi?cej ludzi, by?y tylko pos?gi:
— Ju? dawniej rzuci?am czar na sal?, w której siedz? pos?gi moich przodków. Dzi?ki wiedzy taje­mnej mog?am zasn?? w?ród nich, podobna do jednej z tych figur, nie potrzebuj?c ani jedzenia, ani cie­p?a. I min??o tysi?c lat, zanim kto? przyszed?, uderzy? w dzwon i obudzi? mnie.

Siostrzeniec Czarodzieja, rozdzia? 4 Dzwon i m?otek

Tak wi?c nikt nikogo nie móg? wcze?niej obódzi? <!-- s;-) --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_wink.gif" alt=";-)" title="" /><!-- s;-) -->
[i:xy7zras6]wie es eigentlich gewesen?[/i:xy7zras6]

Leopold von Ranke
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

7 lata 6 miesiąc temu #2455

  • Liliana
  • Liliana Avatar
  • Offline
  • Lord Kanclerz
  • Posty: 1986
  • Oklaski: 0
To jak wyja?ni? puste trony? Nie s?dze by kiedykolwiek tworzenie pos?gów tronów i stawianie ich obok pos?gów ludzi na tronach, by?o logiczne, nie mówi?c ju? ?e na pewno nie "pi?kne". Z reszt? Lewis wspomina, ?e nie tylko Digory ?a?owa? pó?niej, ?e powstrzyma? osob? próbuj?c?mu przemówi? do rozs?dku i odwie?? go (lub j?, nie wiadomo, kto jeszcze uderzy? w dzwon) od udzerzenia w dzwon, n.p.: wykr?caj?c r?k?. A kto powiedzia?, ?e Pani w Zielonej Sukni nie by?a przed Jadis? ?e kto? wcze?niej nie ude?y? w dzwon? Lewis nawet po cz??ci potwierdza, ?e nie tylko m?ody Kirke ?a?owa? ude?enia w dzwon. Kto powiedzia?, ?e Pani w Zielonej Sukni nie zna?a wiedzy tajemnej? ?e ona nie dosta?a si? to Charnu i nie "zasn??a" na tej samej zasadzie co Jadis? Nie s?dz? by kto? tak powiedzia?. Wi?c to jest równie? mo?liwe. <!-- s:-) --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_smile.gif" alt=":-)" title="" /><!-- s:-) -->
Nie nic się nie kończy,
nie kończy się niebo,
nie kończy się ziemia, nie kończą się drogi, lasy i morza.
Dlatego idź przed siebie,
licz powoli kroki

Julian Kornhauser
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

7 lata 6 miesiąc temu #2457

  • Turms
  • Turms Avatar
  • Offline
  • Doradca Króla
  • Posty: 217
  • Oklaski: 0
Puste trony mo?na wyja?ni? ?atwo, jakkolwiek mo?e wydawa? si? to g?upie, ale by?o to przyszykowanie miejsca dla tych, którzy mieli rz?dzi? po Jadis. To jest na tej samej zasadzie jak w starych rezydencjach, gdzie s? galerie portretów kolejnych osób stoj?cych na czele rodziny i na ko?cu zawsze znajduje si? miejsce na przedstawienia kolejnych. Nawet w Kronikach jest potwierdzenie tego:
Ta kobieta, jak ju? powiedzia?em, by?a ostatnia: za ni? ci?gn?? si? szereg pustych kamiennych tronów, jakby sala pomy?lana zosta?a dla o wiele wi?kszej ko­lekcji pos?gów.

Siostrzeniec Czarodzieja
, rozdzia? 4 Dzwon i m?otek

Moim zdaniem dzwon zosta? ustawiony w ?rodku sali dopiero przez Jadis zanim zasn??a, aby kto? j? kiedy? obudzi?, za jego pomoc?. W takim wypadku je?eli Pani w Zielonej Sukni zosta?a obudzona przed Jadis to w?ród zaj?tych tronów powinien znale?? si? jeden pusty, który wcze?niej zajmowa?a. Gdy? nie wydaje mi si? prawdopodobne ?eby prze?y?a jakim? cudem dzia?anie ?a?osnego S?owa i potem przyby?a do pa?acu i zaj??a, który? z tronów za Jadis. Je?eli za? by?a na tyle pot??na ?eby dosta? si? za pomoc? magii do umieraj?cego i opustosza?ego Charnu, to nic nie sta?o na przeszkodzie ?eby go opu?ci?a. Dlatego wydaje mi si? troch? naci?gane, to ?e u?ywaj?c pot??nej magii postanowi?a zasn?? w tej sali licz?c, i? mo?e kto? j? obudzi. <!-- s;-) --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_wink.gif" alt=";-)" title="" /><!-- s;-) -->

Jest jeszcze co? o czym nie pomy?la?em pisz?c na pocz?tku ten post. Je?eli Pani w Zielonej Sukni przyby?a do Charnu ju? po za?ni?ciu Jadis, to mo?e co? jej nie pozwoli?o wydosta? si? z tego ?wiata i wtedy rzeczywi?cie mog?aby si? u?pi? w podobny sposób. Do tego rzuci? jaki? dodatkowy czar ?eby dzwon obudzi? tylko j?. W sumie wtedy by?oby mo?liwe, ?e kto? j? obudzi? wcze?niej ni? Jadis. Tylko znowu? pytanie Jak wtedy dosta?a si? do Narnii, która jeszcze nie istnia?a <!-- s:?: --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_question.gif" alt=":?:" title="" /><!-- s:?: --> <!-- s:-) --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_smile.gif" alt=":-)" title="" /><!-- s:-) -->
[i:xy7zras6]wie es eigentlich gewesen?[/i:xy7zras6]

Leopold von Ranke
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

7 lata 6 miesiąc temu #2466

  • NapoleonAwatar
  • NapoleonAwatar Avatar
  • Offline
  • Książe Samotnych Wysp
  • Posty: 733
  • Oklaski: 0
Wiesz, czas w Narnii to poj?cie wzgl?dne. On nie dzia?a tak samo jak nasz wi?c ju? na pewno nie tak jak ten w Charnie. Mog?a dosta? si? do Charnu, nie móc si? wydosta? a gdy ju? mog?a to przesz?a do Narnii w momencie, który sobie za?yczy?a bo w ko?cu by?a pot??n? czarownic? nie jak Rodze?stwo, które trafia?o w odpowiedni czas tylko dzi?ki magii Aslana ;).
[i:cfso1i7e][b:cfso1i7e]Kot jest najlepszym anarchistą.[/b:cfso1i7e][/i:cfso1i7e]

Ernest Hemingway
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

7 lata 6 miesiąc temu #2470

  • Turms
  • Turms Avatar
  • Offline
  • Doradca Króla
  • Posty: 217
  • Oklaski: 0
No tak o tym jak zwykle nie pomy?la?em <!-- s;-) --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_wink.gif" alt=";-)" title="" /><!-- s;-) --> dzi?ki Napoleonie za zwrócenie mi uwagi na kwesti? czasu <!-- s:mrgreen: --><img src="{SMILIES_PATH}/icon_mrgreen.gif" alt=":mrgreen:" title="" /><!-- s:mrgreen: -->
[i:xy7zras6]wie es eigentlich gewesen?[/i:xy7zras6]

Leopold von Ranke
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Zasilane przez Forum Kunena